Dzisiaj w Samczej Kuchni podwójny debiut. Po raz pierwszy – ciasto! Dlaczego dopiero teraz? Bo w zasadzie nigdy ekspertem od ciast nie byłem – umiałem solidnie zrobić jedno, a mianowicie wafla. Kupić wafle, kupić puszkę ugotowanego, słodzonego, zagęszczonego mleka, przełożyć wafle tą mlekową masą – finito. Jednak jako że niedawno kupiłem keksówkę, trzeba było wreszcie ją w jakiś sposób wykorzystać. A sposób ten nasunął się wraz z jedną z wizyt u mamy, która właśnie upiekła ciasto bananowe. Posmakowało mi – poprosiłem więc grzecznie o przepis. I tu właśnie dochodzimy do drugiego debiutu – po raz pierwszy potrawa według maminej receptury. Mama zawsze gotuje najlepiej – to reguła, od której moja rodzicielka nie była wyjątkiem. Człowiek potem całe życie próbuje jej dorównać szukając smaków dzieciństwa… Wychodzi raz bliżej oryginału, raz dalej, jednak nigdy nie jest mu w stanie do końca dorównać. Zawsze brakuje tego tajemnego składnika, który znają tylko matki i nikomu go nie zdradzają tkwiąc od zarania dziejów w matczynym spisku…

Wracając do tematu – na ruskie pierogi według przepisu mojej mamy (najlepsza potrawa wszechświata) pewnie jeszcze kiedyś przyjdzie czas, na razie wracajmy do rzeczonego bananowca. Skutkiem ubocznym tego, że przepis dostałem od mamy jest też fakt, że został on spisany w sposób schludny i ustrukturyzowany (czyt. tradycyjny), więc tak też go przytoczę. Wydarzy się to również po raz pierwszy w historii Samczej Kuchni (ha, trzeci debiut!).

Składniki:

  • 3-4 banany
  • 1/3 szklanki oleju
  • 1-2 jajka
  • 1/2 – 3/4 szklanki cukru
  • 1 1/2 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej (ewentualnie cukru waniliowego) [ewentualnie cukru wanilinowego, bo waniliowy ciężko dostać - przyp. aut.]

Bananowiec - przemiana

Banany rozgnieść widelcem (lub utrzeć na tarce), dodać olej, rozmącone jajko, cukier, wanilię. Mieszamy mąkę z proszkiem i sodą, dodać do reszty.

Bananowiec - co w misce piszczy?

Pieczemy w keksówce (20×10 cm) w temperaturze 170 stopni ok. 45 minut.

Bananowiec - co w keksówce piszczy?

Banalne w przygotowaniu, bananowe w smaku. Polecam i smacznego!

Bananowiec w pełnej krasie!